i pobudzić umysł. Tego dnia jednak Mattia nie czuł swojej wielkości, nie czuł nawet tego jak jest mały i choć w sposób ospały, można powiedzieć wyraźnie leniwy próbował wyzbyć się obojętności kolejnego poranka, stanął po raz kolejny przed wyzwaniem dnia zwykłego ze znamionami typowego dnia codziennego, pomiędzy tą myślą a wciąż żywym snem, coś jak by pomiędzy nocą a dniem czasem skradające się ego a czasem tlen, sprawiały, że czuł się jedynie jak wręg w burcie jak trzpień zabezpieczający dzień przed snem, jak kotwica uderzająca w dno zanim będzie już po.
Z kawałkiem słowa, odrobiną mętnego, dalekiego wspomnienia, w zepsutej głowie subtelna barwa marzenia, pragnienie, mylne wrażenie, spojrzenie i niespełnione uniesienie, dreszcz, niema prawda, prosta treść, w ciemności cisza i zgubiona dusza, w głębi głusza, pozorne życie i zgubione ja. Każdej nocy każdego dnia ona podświadomie zmanipulowana świadomość a w niej strach i sączący się z niego jad.
Tego dnia Mattia z całych sił starał się być tym kim jest wciąż jednak borykał się ze strachem, który w nim tkwił, który tkwił w schematach jego zachowań i choć z rozmachem szczerość do serca przytulił, schemat wciąż tłamsił wciąż dusił a jego umysł łkał gdy w bezruchu jego oddech stał będąc za głęboko w głowie i śniąc za wysoko w niebie a mimo to opadał na ziemie jak popiół po wybuchu wulkanu, chodząc boso po zgliszczach tak wielu emocji, frustracji i lęku doszedł do miejsca pośród niczego, usiadł na kamieniu by zniknąć w oka mgnieniu uwolnić sie, wypalić resztki demonów i ponieść duszę jak ciepły wiatr do miejsca, w którym narodzi się na nowo jako swój brat jako przyjaciel swój a nie kat.
Mattia urodzi się na nowo jak Feniks z popiołów 🔥♥️
OdpowiedzUsuń„Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą” św. Augustyn. A najważniejsza w życiu jest wiara i miłość, szczególnie w siebie i do siebie. Dopiero wówczas można się nią cieszyć i dzielić. Powodzenia ♥️
OdpowiedzUsuń